Mieszkańcy Ałmaty nie na próżno są dumni ze swoich korzeni: to wyjątkowe miejsce ma bogatą historię i przyrodę. W okolicach południowej stolicy Kazachstanu znajduje się wiele unikalnych zabytków, które świadczą o życiu ludów koczowniczych. Jednym z nich jest trakt Tamgaly Tas - rodzaj galerii starożytnych artystów. Na stosunkowo niewielkim obszarze skalistego terenu zachowało się ponad pięć tysięcy petroglifów i obrazów z epoki brązu i Turków.

Dlatego ludzie nazywają to miejsce „Zapisanymi skałami”.
Tamgaly Tas. Zdjęcia, historia, legendy. Znani mieszkańcy traktu
Z roku na rok tysiące turystów z całego Kazachstanu i krajów sąsiednich podróżują do Tamgaly Tas. Większość z nich celowo kieruje się w stronę głównej atrakcji traktu – ogromnych skalnych „portretów” trzech Buddów: „Oświeconego” Siakjamuniego, „Boga Nieskończonego Światła” Amitabhy i czterorękiego Pana Bodhisattwy Aryi Awalokiteśwary.

Kto, kiedy i pod czymokoliczności pozostawiły te obrazy tutaj, nadal nie są znane. Istnieją jednak popularne wierzenia, które wyjaśniają ich pochodzenie.
Mówią, że tymi ścieżkami szli kiedyś mnisi z Indii. Kierowali się do Żetysu (Siedem rzek) i dotarli już do rzeki Ili, gdy zaczęło się silne trzęsienie ziemi. Według jednej wersji kamienie spadające z gór zablokowały drogę podróżnym. Uznali to za znak i zawrócili do swoich rodzinnych krajów. Bardziej optymistyczna wersja legendy mówi, że kamienie wydawały się być celowo wrzucane z dużej wysokości do burzliwej rzeki i składane jeden po drugim w niezawodną przeprawę. Most, który pojawił się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, jest nadal używany przez okolicznych mieszkańców.
Takie sprzeczne legendy łączy zakończenie: przed kontynuowaniem podróży mnisi wyrzeźbili trzy ogromne wizerunki Buddy na skałach Tamgaly Tas i zostawili w pobliżu słowa świętych mantr. Ludzie wierzą, że jeśli ich dotkniesz, każda choroba ustąpi raz na zawsze. Takie założenie nie jest bez znaczenia, ponieważ wizerunki bogów pozostawiono tylko w specjalnych miejscach z wyraźnie pozytywną energią.
Według innej legendy Kałmukowie (plemiona koczownicze, przodkowie Kazachów) pozostawili inskrypcje w XVII-18 wieku. Styl pisania należy do buddyjskiego pedagoga Oirat Zaya Pandita Ogtorguyn.
Być może najbardziej niesamowitą wersję można nazwać tak: w latach pięćdziesiątych Kazakhfilm realizował filmy dokumentalne na zlecenie Państwowego Radia i Telewizji ZSRR. Ze względu na to zdjęcie te rysunki zostały wyryte na kamieniach. Ale jak w takim razie wytłumaczyć fakt, że w dziełach wybitnych znajdują się odniesienia do petroglifów?etnografowie XIX wieku N. Pantusow i Sz. Ualikhanov?
Natura
Ale Tamgaly Tas to nie tylko historia, ale także malownicza przyroda. Krajobraz otwierający się od skał do rzeki Ili urzeka od pierwszego wejrzenia.

Oto idealne miejsce na samotność, połączenie z naturą i medytację.

To także świetna okazja, aby spróbować prawdziwej kuchni kazachskiej: w pobliżu znajdują się jurty, w których goście częstowani są baursakami, kumysem, besparmakiem i innymi smakołykami.
Tamgaly Tas - jak dojechać na własną rękę
Pytanie jest bardzo istotne dla odwiedzających. Do Tamgaly Tas można dostać się na dwa sposoby: autobusem turystycznym lub własnym samochodem.
Pierwsza opcja jest dość prosta w wykonaniu - prawie każde biuro podróży w Ałmaty sprzedaje jednodniowe wycieczki do traktu. Trasa z reguły obejmuje przystanki w najbardziej widocznych miejscach w dolinie, a przewodnik szczegółowo o nich opowiada.
Dojazd samochodem tutaj zajmie nie więcej niż dwie godziny. Musisz przejść przez miasto Kapchagai, zbiornik Kapchagai i rzekę Ili. Trasa jest całkiem niezła, dopiero na ostatnim krótkim odcinku zaczyna się podkład. Ale jest też dość łatwy do przejechania po nim: jest niezawodnie zwijany przez ogromny strumień samochodów dążących do starożytnego reliktu.
Święto jednoczące narody
Na przełomie kwietnia i maja odbywa się w tych miejscach coroczny międzynarodowy festiwal „Tamgaly Tas”. Główna część jej działalności koncentruje się na sporcie:Odbywają się tu masowe spływy rzeką Ili, sportowe zawody alpinistyczne i motocyklowe, aktywnie uprawiane są gry i zabawy narodowe. Jednocześnie rzemieślnicy i po prostu utalentowani ludzie nie stoją z boku. Prowadzą lekcje mistrzowskie i flash moby, demonstrują swoje umiejętności na wieczornych pokazach. A wraz z nadejściem ciemności wszyscy „mieszkańcy” obozu gromadzą się wokół ogniska i śpiewają pieśni bardów.
Nowoczesny paradoks
petroglify Tamgaly są uważane za skarb narodowy i są nawet chronione przez UNESCO. Ale budowle buddyjskie nie mają takiej ochrony i mogą wkrótce zniknąć na zawsze. Niektórzy turyści też starają się pozostawić swój „znak w historii”, ale zazwyczaj nie wykraczają poza banalne „było takie a takie”. Ale kto wie, co przyjdzie do głowy najbardziej pomysłowym gościom. A siły natury nie pozostawiają trzem bogom szansy na życie wieczne. Pozostaje mieć nadzieję, że z czasem sytuacja zmieni się na lepsze i powstanie tu rezerwa.